Ponad milion cudzoziemców pracuje dziś w Polsce legalnie i płaci składki. Wokół tego rynku wyrósł jednak przemysł pośredników, którzy z wystawiania wiz zrobili sobie model biznesowy, a z pracownika — towar. Razem chce ten rynek uregulować: wyeliminować nieuczciwe agencje, ukrócić korupcję przy wydawaniu wiz i objąć równą, twardo egzekwowaną ochroną prawa pracy każdego pracownika w Polsce, bez względu na obywatelstwo. Celem tej polityki są nie migranci, lecz mechanizm wyzysku, na którym tracą i cudzoziemcy, i polscy pracownicy, i uczciwi pracodawcy.
Ilu cudzoziemców naprawdę pracuje w Polsce?
Na koniec 2024 roku do ubezpieczeń społecznych w ZUS zgłoszonych było 1,193 mln cudzoziemców, o 65 tys. więcej niż rok wcześniej; największą grupę stanowili obywatele Ukrainy — 787,5 tys. (ZUS za: prawo.pl). Dla porównania kilkanaście lat wcześniej ubezpieczonych cudzoziemców było w ZUS wielokrotnie mniej. Legalna, oskładkowana praca cudzoziemców jest więc dziś jednym z realnych filarów polskiego rynku pracy i wpływów do finansów publicznych.
Źródłem patologii nie jest sama migracja zarobkowa, tylko rozdźwięk między liczbą wydanych wiz „pracowniczych” a rzeczywistym podjęciem zatrudnienia — to w tej luce rozwija się handel wjazdem. Jak zauważa Razem w stanowisku z 21 października 2024 roku, „Polska w żaden sposób nie kontroluje, na ile osoby, które otrzymały wizy pracownicze, faktycznie podejmują zatrudnienie”, a statystyki ZUS i Straży Granicznej „sugerują, że mamy do czynienia z nadużyciem systemu na ogromną skalę polegającym na komercyjnej sprzedaży wjazdu do strefy Schengen pod fałszywym pretekstem podjęcia pracy w Polsce”.
Co pokazała afera wizowa?
Skalę patologii obnażyła kontrola Najwyższej Izby Kontroli. NIK negatywnie oceniła nadzór ministra spraw zagranicznych nad działalnością konsularną i stwierdziła 46 nieprawidłowości. W raporcie mowa o nieprawidłowościach przy wydawaniu zezwoleń na pobyt dla ponad 366 tys. obywateli państw muzułmańskich i afrykańskich, a spośród ponad 100 tys. wiz studenckich z lat 2020–2023 w blisko 17 tys. przypadków nie dało się zweryfikować poprawności ich wydania (NIK). Kontrola opisała też „nietransparentny i korupcjogenny mechanizm” wpływania na przyśpieszanie rozpatrywania wniosków wizowych oraz chronione przez resort firmy-pośredników.
Kontrola NIK pokazuje w liczbach dokładnie to, o czym pisze Razem: przeciążony i podatny na korupcję system wizowy „odbija się negatywnie na uczciwych pracodawców oraz stwarza przestrzeń do rozwoju korupcji”. Ofiarą są nie tylko finanse państwa, ale i sami pracownicy, którzy płacą pośrednikom za wjazd, a potem trafiają w tryby wyzysku.
Dlaczego to przede wszystkim sprawa prawa pracy
Razem odróżnia dwie rzeczy, które debata publiczna zwykle myli: uszczelnienie wydawania wiz i ochronę pracowników już obecnych na rynku. Ściganie oszustów wizowych partia chce oprzeć na wymiarze sprawiedliwości — „silniejsze wykorzystanie wymiaru sprawiedliwości do ścigania oszustów wizowych” — a nie na przerzucaniu obowiązku kontroli statusu pobytu na niedofinansowane uczelnie czy pracodawców.
Druga strona to egzekwowanie prawa pracy. Nieuczciwe agencje i platformy wypychają cudzoziemców na umowy śmieciowe, co ciągnie w dół warunki wszystkich. Dlatego, jak podkreśla partia, „stanowcze i uniwersalne egzekwowanie prawa pracy jest najlepszą ochroną nie tylko zagranicznych, ale i polskich pracowników”. Warunkiem jest silna Państwowa Inspekcja Pracy — a ta pozostaje niedofinansowana i pozbawiona mocniejszych uprawnień. Jak fikcyjne zatrudnienie i przymusowe B2B psują cały rynek, opisuje siostrzany serwis Razem dla gospodarki. O równym traktowaniu pracujących z Ukrainy piszemy z kolei w tekście o integracji pracowników z Ukrainy.
Co proponuje Razem
Uregulujemy rynek pracy obcokrajowców i skończymy z nieuczciwymi agencjami pracy i korupcją przy wydawaniu wiz. Wszyscy pracownicy w Polsce, niezależnie od narodowości, muszą być tak samo chronieni prawem pracy.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Silna Polska w sprawiedliwej Europie”, pkt 8, partiarazem.pl
- Koniec nieuczciwych pośredników i „komercyjnej sprzedaży wjazdu do strefy Schengen” pod pretekstem pracy.
- Ściganie oszustw wizowych przez wymiar sprawiedliwości, a nie przerzucanie kontroli statusu pobytu na uczelnie.
- Równa ochrona prawa pracy niezależnie od narodowości — bo wyzysk cudzoziemców obniża standardy dla wszystkich.
- Silna, dofinansowana PIP z realnymi uprawnieniami do walki z nieuczciwymi pracodawcami.
Sąsiednie tematy — wizy, agencje pracy, integracja — leżą w dziale Migracje i azyl.
Źródła i dalsza lektura
- ZUS — ponad 1,19 mln cudzoziemców ubezpieczonych na koniec 2024 r. (za prawo.pl)
- NIK — nadzór ministra spraw zagranicznych nad działalnością konsularną (afera wizowa)
- Partia Razem — stanowisko ws. strategii migracyjnej rządu (2024)
- Razem dla gospodarki — Śmieciówki i fikcyjne B2B a rola PIP
- Partia Razem — program, rozdz. „Silna Polska w sprawiedliwej Europie”
